"nie brookliński most, ale na drugą stronę przebić się przez obłędu moc..."
21:38:41, niedziela, 27 lutego 2005

No cóż... Tydzień temu już wiedziałam... To były najsmutniejsze urodziny... Ale czasem tak trzeba... Takie jest życie...

Przez ten tydzień mało spałam. Nie chciałam. Bo sen, a raczej chwile przed snem sprowadzają myśli. Ciemność za oknem im sprzyja. Nie chcę ich. Zbyt bolą... Dlatego zapalam światło i czytam. Nie mogę tak po prostu słuchać muzyki, bo też je sprowadza....

Właśnie noce są najgorsze. I poranki. Kiedy tuż po przebudzeniu orientuję się, że to już nie jest sen i momentalnie wraca cała smutna rzeczywistość.... Uporczywie dobija się do mnie wtedy myśl:"żeby tak zasnąć i już się nie obudzić więcej".............

Rozmawialiśmy w czwartek... W cztery oczy... To była dziwna rozmowa... Właściwie nic z niej nowego nie wynikło. Zawieszenie. Wychodząc miałam ochotę się do niego mocno przytulić. Może i po raz ostatni... I tego nie zrobiłam... Głupia, głupia, głupia.

Trwam tak. Czasem tylko chodzę z czerwonymi oczami. I bez uśmiechu. Potrafię też zapomnieć na chwilę i pośmiać się szczerze. Ale jak zostaję sama... Jest źle...

stokrotkowo-nadmorska
komentarze [2]

"...anioły na poddaszu płaczą..."
01:32:31, niedziela, 20 lutego 2005

"Rozdzierający
Jak tygrysa pazur
Antylopy plecy
Jest smutek człowieczy."

...

to już koniec.......... gryzę się mocno w palec, by nie krzyczeć z bólu... zaciskam mocno powieki, z nadzieją, że gdy je otworzę, złe słowa znikną... ale one nie znikają..........

stokrotkowo-nadmorska
komentarze [4]

"Red red łaaaajn gołs tu maj hed mejks mi forgeeeeet...."
00:07:47, piątek, 18 lutego 2005

Właśnie. Czerwone wino poproszę. W ilości dużej. Facetów nie zrozumiem nigdy. Przeszłość miesza się z teraźniejszością. Teraźniejszość z marzeniami. Jest mi źle. Dużo wina i przytulania poproszę. Tylko tyle.

stokrotkowo-nadmorska
komentarze [2]