Randka. Muszę ładnie wyglądać. Dla niego! Ale nie mam się w co ubrać! Aaaa! Gorączkowe przeszukiwanie szafy. Wszystko jest nie takie - za małe, za duże, za smutne (przecież nie idę na pogrzeb!), nie pasuje do siebie. ...5 minut później - nadal nie mam się w co ubać! Może to? Przymierzę. Nie... Dobra, zrobię makijaż, może w międzyczasie najdzie mnie wena jakaś. ...makijaż gotowy, ale weny brak. No to jeszcze włosy wysuszę. ...czas nagli. Yhm, niech więc będzie to. Co prawda wolałabym czarną bluzkę, ale w końcu - nie idę na pogrzeb! Cholera, nie mam rajstop! Trudno, pójdę bez, najwyżej trochę zmarznę. Prfumy, gdzie są moje perfumy! Jeszcze tylko ostatnie zerknięcie w lustro. No, no, nawet nieźle jest. Aaaa, autobus mi zwieje, lecę!
...jakiś czas później:
- Może wstawajmy z tej ławki i przejdźmy się, bo trochę mi się zimno zrobiło...
- Bo żeś się ubrała!
- Powinieneś mi powiedzieć: "Dorotko kochana, jak ty ładnie dziś wyglądasz"! A nie "żeś się ubrała"...
(tonem pod tytułem "babo, nie pieprz tyle tylko chodźmy gdzieś") - No. Ładnie.
**********
Koniec smsa pierwszego: tęsknisz za mną?
Odpowiedź pierwsza, ani słowa o tęsknieniu.
Koniec smsa drugiego: ale tęsknisz za mną?
Odpowiedź druga, ani słowa o tęsknieniu.
Koniec smsa trzeciego: nie mówisz mi, że tęsknisz, bo wcale nie tęsknisz?
Odpowiedź trzecia: jestem ostatnio taki zmęczony, że nie mam na nic czasu ani sił.
**********
- Spotkamy się za dwa dni?
- Nie, pracuję.
- To za trzy?
- Nie, bo to, to i to. I jeszcze tamto muszę zrobić.
- A pójdziesz ze mną wieczorem na imprezę?
- Nie, bo następnego dnia mam na 7.00 do pracy.
- ...
**********
- Dziewczyno, tylko nie płacz. Nie mogę znieść, kiedy kobieta przy mnie płacze!
(i zamiast przytulić, siedzi obok, a ja całą sobą zmuszam się, żeby łzy wbrew prawom fizyki, wpadły tam, skąd wypadły)
**********
- Spotkajmy się chociaż na pół godziny.
(wkurzony) - Żeby przyjechać do Ciebie na pół godziny, to musiałbym się teraz wykąpać i przebrać - pół godziny, dojechać - kolejne 40 minut itd. I tak z pół godziny dla Ciebie zrobiłyby mi się 4, a tyle czasu to ja nie mam!
**********
(wkurzony) - Właśnie się dowiedziałem od ojca, że nigdzie nie wyjeżdżamy.
- O, to masz dwa dni wolne. Nie denerwuj się. Hmmm musisz wypocząć. To może wybierzemy się jutro na całodzienną wycieczkę gdzieś za miasto? Albo wpadnij do mnie i zrobimy sobie maraton filmowy :)
- Nie, bo jutro jadę załatwić to, to i to. I jeszcze zrobię siamto.
- Yyyy. Aha. Ale to nic, mogę pojechać z Tobą - pobędziemy trochę razem.
- Nie wiem, ile mi to zajmie.
- No to spotkajmy się po południu.
- Dobra.
...jakiś czas później:
- Nie zobaczymy się, bo muszę iść do pracy. Spotkamy się następnego dnia.
Następny dzień:
- Co tam? Ja maluję pokój.
- Malujesz? Przecież mieliśmy się spotkać.
- Nie mam czasu, maluję!
**********
- To koniec.
- Skoro tego chcesz, to niech tak będzie.
**********
Nie miałam nawet mu jak dać kamyka w kształcie serca, którego specjalnie poszukiwałam ostatnio na plaży. Dla niego. Żeby mu było miło.
Dobrze zrobiłam. Nikt by nie wytrzymał z pracoholikiem wyzbytym wszelkich uczuć, prawda? Dobrze zrobiłam, prawda? Prawda?
Samotnie...
stokrotkowo-nadmorska
Dodaj komentarz
7 komentarzy
Helga.mylog.pl
środa, 23 lipica 2008
Godzina: 21:32:09
Samotnie. Niedobrze.
Pozbylas sie gnidy bez serca i odrobiny empatii - dobrze!
diler.mylog.pl
piątek, 25 lipica 2008
Godzina: 00:20:46
Dorita
facet to świnia ;D
takze tego...
szukaj takiego co
,,nie dość że ma ogromnego dyngusa to jeszcze sam sie potrafi zblołczobować:):PP ''
Ala.mylog.pl
piątek, 25 lipica 2008
Godzina: 17:31:21
On na kamyk na pewno nie zasłużył... odłóż go w jakieś tajne miejsce i niech czeka na faceta-z-marzeń, a przynajmniej na takiego, który będzie grzał Twoje serduszko a nie tak mroził i odsuwał jak wyżej opisany..
Ech.. i wiem, że jest samotnie i pełno wątpliwości dookoła.. ale pewnego dnia się przejaśni i nowe słoneczko zawita na Twoim niebie :)
Powodzenia życzę :*
A jak chcesz to Cie pożyczę tego czarnego kota od spełniania życzen :D o ile mi łajza oczu nie wydrapie jak go będę łapać ;)
ojooojjj
sobota, 26 lipica 2008
Godzina: 11:05:52
Helga: "empatia? czekaj, ja coś słyszałam... to chyba zupa z Azji." yh...
Diler: i co? Kuna szukała i Szyc jej uciekł, bo się przestraszył :P nie chcę, żeby się bali!
Ala: kochana jesteś, dziękuję na wszystkie dobre słowa! :* oj kot by się przydał, ale Tobie oczy też się przydadzą, więc może jednak jakoś spróbuję sobie poradzić bez kota i jego życzeń ;)
niedziela, 27 lipica 2008
Godzina: 13:19:20
Ja byłam z imprezoholikiem. Który zostawiał mnie w domu i dobrze sie bawił. Po 6 miesiacach miałam dosyc.
poniedziałek, 28 lipica 2008
Godzina: 14:32:46
Lepiej bym tego nie ujęła.
aniao.mylog.pl
sobota, 2 sierpnia 2008
Godzina: 15:10:10
/ diagnoza mężczyzna / 30.09.2007 (co z tego,że to był dzień chłopaka :P)
Ludzie płci męskiej,
mężczyzni jak wyrosnięci chłopcy,
chłopcy jak duże niedojrzałe dzieci,
zas dzieciom powinno się wybaczać ?wszystko.
Czyżby?
Mimo głosu rozumu, i racjonalnej oceny życia
słuchajac tych cudownych słów szeptanych do ucha,
rozpływajac się pod ich czułym dotykiem,
patrzac na te słodkie minki, chciałoby się rzec:
?A tam, wybaczam?.
Wedle nauki i historii należa do homo sapiens sapiens - istot rozumnych.
Tak mowi definicja, a jak wyglada rzeczywistosć?
Traktuja życie jak grę zaspokajania mniejszych lub większych przyjemnosci.
Mysla owszem nie raz, o swoich zabawkach, o pasjach
i możliwosci przejscia przez życie po linii najmniejszego oporu.
Codziennosć to:
Hobby : należy się przecież rozwijać i spełniać.
Praca : jakos powinno się sponsorować swoje zachcianki.
Seks : i tej sfery nie wolno zaniedbywać, przyjemnosć to podstawa, a ta jest najlepszą z możliwych.
Życie to zabawa, to jeden wielki plac zabaw.
Dla większej częsci z nich.
Ale po coś w końcu są?