"Rower to jest świat!"
16:31:07, poniedziałek, 28 lipica 2008

Na dworze okropnie gorąco od kilku dni. Kto to widział takie upały? Pamiętam, jak dawno temu byłam na kolonii we Włoszech. Tam dzień w dzień było po 30-33 stopnie, ale jakoś w ogóle nie było czuć tego gorąca. Klimat inny, u nas to jest strasznie uciążliwe. Znów nie spałam w nocy. Za dużo myśli i wszystkiego. No i ta wszechogarniająca duszność, jakby dom nocą oddawał ciepło pochłaniane w dzień. Jest gorąco 24 h na dobę.

Jedynie las mnie ratuje. Późnym popołudniem robi się chłodniej, a cień w lesie jest wybawieniem. Jeżdżę wtedy na rowerze. Oj tak, rower to jest dobra rzecz. Pozwala na chwilę zapomnieć o smutkach, oderwać się od domu. Lubię tak jechać przed siebie, czuć wiatr na twarzy, czuć się wolną od wszystkiego, co złe. Taka pozorna, krótka ucieczka.

Przez moje ręce przeszło dziś 1,5 wiadra papierówek. U Babeczki-Sylwii podobnie. Robimy nasze summer wine! Damian ostatnio na spacerze na tę wieść wypalił z radością: "Aaaa, jabol będzie?" Nie zna się, to będzie summer wine, a nie jakiś pospolity jabcok!

Jutro minie tydzień. A ja siedzę i wciąż tęsknię... I myślę, co by było gdybym poczekała jeszcze trochę. Dała jeszcze szansę. Może nie warto było tego tak kategorycznie ucinać? Może lepiej było dać odczuć mocno, że jak nie będzie poprawy, to koniec, ale dać więcej czasu na tę poprawę, niż dałam, a z tym końcem poczekać? Pewnie gdyby nie przyjął tego tak obojętnie ("skoro tak chcesz"), gdyby próbował zawalczyć, zgodziłabym się na drugą szansę, poczekałabym. Ale nie chciał, nie zawalczył, nie poprosił albo nawet nie powiedział stanowczo "spróbujmy"...

Z jednej książki:
"Chciałabym, żeby wziął mnie za rękę i poprowadził. Żeby się o mnie starał, żeby mu zależało... Tak! Chcę czuć, wiedzieć, że on bardzo mnie pragnie, że jestem dla niego najważniejsza! I niech mi to mówi, pisze! Nie chcę się niczego domyślać! Niech mnie kocha! A ja dam mu całą siebie taką, jaka dziś jestem - ciepła, czuła, tęskniąca."

A w domu wciąż jestem powietrzem...

stokrotkowo-nadmorska
Dodaj komentarz



1 komentarzy

.mylog.pl

poniedziałek, 28 lipica 2008

Godzina: 18:44:17

dla mnie rower to wspomnienie z dzieciństwa